Julianna Margulies o swojej mamie, jej małżeństwie i wspomnieniach „Sunshine Girl”

Z pierwszej linijki książki Julianny Margulies wiesz, że czeka Cię przejażdżka. Zaczyna od stwierdzenia bez ogródek – że małżeństwo jej rodziców dobiegło końca, zanim się urodziła – a następnie wspomina dzień, w którym wróciła do domu, aby dowiedzieć się o 21-letnim chłopaku swojej matki w średnim wieku, a tym razem o młodym George Clooney udzielił jej rady zmieniającej życie na planie ER. Ale ER i Dobra żona Aktor nie napisał pamiętnika, żeby ukryć prawdę.

Margulies od tamtej pory zastanawiała się, kiedy opowiedzieć swoją historię Dobra żona zakończyła swój bieg w 2016 roku. Po kwarantannie, która przyniosła szczególnie głębokie poszukiwania duszy, zdecydowała, że ​​nadszedł właściwy czas. „W dziwny sposób, równie przerażający i okropny jak [the pandemic] było, słyszę wiele osób, o których mówi [how] w końcu poświęcają czas na zastanowienie się, kim są i jak żyją ”- mówi Bustle. Wynik to Sunshine Girl: Niespodziewane życie, który jest teraz w sklepach.

Margulies naprawdę umieściła to wszystko w swojej książce, pisząc o ping-pongach między kontynentami na kaprysach swoich pochłoniętych sobą rodziców, zdradzając wieloletniego partnera z zamyślonym i emocjonalnie zbankrutowanym aktorem oraz odpowiadając na pytania w rozmowie o równoważenie macierzyństwa z jej kariera, podczas gdy ona Dobra żona współgwiazda i inny rodzic, Chris Noth, został zapytany o jego technikę aktorską.

Poniżej Margulies opowiada o swoim fatalnym spotkaniu z mężem, wietrzeniu (bardzo) brudnej bielizny matki oraz radach, których udzieliła jej młodszemu ja.

Co sprawiło, że zdecydowałeś, że teraz jest czas na napisanie pamiętnika?

Myślę, że właśnie spędziłem tak dużo swojego życia pracując i myślę, że w końcu miałem czas na zastanowienie się, że zdałem sobie sprawę, że mam historię do opowiedzenia i że czułem, że moje dzieciństwo było tak niezwykłe pod wieloma względami i tak różni się od tego, czym byłoby konwencjonalne dzieciństwo. Ale chciałem podzielić się moją historią z ludźmi, aby pokazać im, że nie musimy lgnąć do tego, co nas kaleczy [to move] Naprzód.

Książka miała tak wiele iteracji. Pierwotnie nazywał się Lewica zamiast prawej ponieważ zawsze czułem, że wchodzę tylnymi drzwiami i znajduję drogę, a nie frontowymi.

Cytuję mojego dziadka w [the book], gdzie powiedział: „Nigdy nie wiadomo, czy skręcisz w lewo zamiast w prawo. Nie wiesz, jak będzie wyglądał Twój dzień”. Zastanawiałem się nad tym, bo pomyślałem, czy nie tak wszyscy żyjemy? Jeśli słyszysz, jak ludzie mówią o wypadkach samochodowych, [they say]„Boże, gdybym skręcił w lewo zamiast w prawo, nie zostałbym uderzony przez samochód”. … A potem dowiadujesz się, że faktyczny wypadek pozwolił ci poznać osobę, którą zamierzasz poślubić, czy cokolwiek to jest, wszystkie te okoliczności prowadzą do tego, kim jesteś w tej chwili.

To tak, jak mówiłaś o spotkaniu z mężem podczas przypadkowego spotkania – na przykład: „Gdyby te wszystkie małe rzeczy się nie wydarzyły, nie spotkalibyśmy się”.

To uniwersalne. Chodzi mi o to, że gdyby Trump nie miał programu telewizyjnego, nie mielibyśmy koszmaru ostatnich czterech lat. To wszystko, to wszystkie te rzeczy, które składają się na: „Czym jest ta chwila obecna?”. A potem jak sobie radzimy w tej chwili obecnej? Czego się nauczyliśmy z tych lekcji? I czy traktujemy ich na tyle poważnie, aby zdecydować się na ciężką pracę, aby żyć pełnią życia?

Dzięki wspomnieniom zawsze musisz rozmawiać o innych ludziach – aw swoim pokazujesz powolne zdawanie sobie sprawy z tego, że twoi rodzice są wadliwymi ludźmi. Czy prowadziłeś rozmowy, aby dać im znać, że znajdą się w książce?

Cóż, ponieważ książka tak naprawdę jest o mojej matce, zadzwoniłem do niej i powiedziałem: „Pisałem. Przesłałem dziewięć rozdziałów i mój agent uważa, że ​​może to być naprawdę dobra książka. Czy mam pozwolenie na pisanie o naszych życie?” Ponieważ tak wiele rozdziałów sprawiło, że zbyt wielu ludzi wypadło strasznie, prawda? Potrzebowałem jej błogosławieństwa i jej udziału, aby być jak najbardziej prawdomównym o tym, kim ona jest i kim była dla mnie oraz jaka była jej rola w moim dzieciństwie. I mam na myśli, niech Bóg ją błogosławi. Moja mama ma wiele rzeczy, ale w wieku 85 lat ciągle pracuje nad sobą. Moja mama wciąż czyta Thich Nhat Hanh, każdego ranka medytuje, każdego ranka decyduje: „Dobra, gdzie są moje wady?

I tak jestem błogosławiony kobietą, która pomimo wszystkich swoich wad naprawdę wyszła z drugiego końca jako prawdziwie oświecona istota w tym sensie, że bierze na siebie odpowiedzialność. I ciągle mi to mówi: „Żałuję, że nie zrobiłam tego inaczej. Nie mogę uwierzyć, że zmarnowałam czas z głupim 21-latkiem, kiedy mogłam spędzać czas z tobą”. Mówi to codziennie. Był to więc dla niej prawdziwy pomost i [me].

Tam [are] niektórych rzeczy, których nie pamięta – ma 85 lat, musi dać jej spokój – ale po każdej z tych rozmów nigdy nie powiedziała: „Och, kochanie, proszę, nie idź tam”. Albo: „O Boże, zamierzasz o tym pisać ?!” Myślę, że uważała to za wyzwalające, ponieważ jeden z pracowników ds. PR w Random House, który to przeczytał, powiedział: „Boże, czasami to takie frustrujące. Po prostu nienawidzisz swojej matki. kocham ją. Jak to możliwe? ” Więc to był dobry rodzaj wersetu, który chciałem przekazać. Tak, ta kobieta była bardzo samolubna i bardzo egocentryczna i wszystkie te rzeczy, ale pod koniec dnia ona się do tego przyznaje. Myślę, że chodzi o przebaczenie i pójście naprzód.

Jaka jest jedyna rada, którą dałbyś swojemu młodszemu ja?

Mówiłbym sobie, żeby się zrelaksować. Myślę, że byłem tak nakręcony, próbując kontrolować siebie i rodzić siebie i być najlepszym we wszystkim. Chciałbym tylko pogłaskać jej głowę i powiedzieć: „Kochanie, wszystko będzie dobrze. Weź oddech i ciesz się życiem”.

Ten wywiad został zredagowany i skrócony dla jasności.